1
00:00:00,040 --> 00:00:04,000
www.napiprojekt.pl - nowa jakoœæ napisów.|Napisy zosta³y specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.

2
00:00:00,040 --> 00:00:03,600
 TXT movie info: XVID  512x384 29.97fps 350.5 MB

3
00:00:17,399 --> 00:00:21,399
W rolach g³ównych

4
00:00:28,039 --> 00:00:32,600
PRZYGODY SHERLOCKA HOLMESA

5
00:00:37,920 --> 00:00:41,520
na podstawie opowiadania|Sir Arthura Conan Doyle'a

6
00:03:03,879 --> 00:03:06,280
 Kiedy wróci³em | na Baker Street

7
00:03:06,439 --> 00:03:10,159
 po krótkich wakacjach | na wiosnê 1891,

8
00:03:10,280 --> 00:03:14,439
 Krótko widzia³em Holmesa

9
00:03:30,759 --> 00:03:33,120
 Zobaczy³em dostarczone papiery

10
00:03:33,240 --> 00:03:37,360
 przez rz¹d francuski|najwy¿szego znaczenia

11
00:03:37,520 --> 00:03:40,719
 ale nie móg³bym przewidzieæ | ¿e to mia³oby

12
00:03:40,840 --> 00:03:43,439
 tak gwa³towny | przebieg.

13
00:03:43,560 --> 00:03:47,360
 To spoczywa na mnie teraz | ...pierwszy raz

14
00:03:47,479 --> 00:03:51,639
 co mia³o miejsce teraz | Pan Sherlock Holmes

15
00:03:51,800 --> 00:03:58,360
 i Profesor Moriarity | w tym proroczym roku.

16
00:03:58,520 --> 00:04:03,599
 Ach, Pani Hudson | Pan Holmes wróci³?

17
00:04:03,719 --> 00:04:05,840
 Och, on na naprawdê.

18
00:04:05,960 --> 00:04:07,439
 Wyszed³ wczeœnie.

19
00:04:07,560 --> 00:04:09,879
 Musia³o byæ przed 7:00.

20
00:04:10,000 --> 00:04:12,439
"Dzieñ dobry Pani Hudson"| on mówi,

21
00:04:12,479 --> 00:04:15,080
"B¹dŸ tak mi³a i podaj mi œniadanie"

22
00:04:15,120 --> 00:04:19,120
 jak gdyby nie wyjecha³ | na cztery miesi¹ce.

23
00:04:21,920 --> 00:04:25,120
 Po œniadaniu wyszed³ ?

24
00:04:25,240 --> 00:04:29,600
 Tak, tak zjad³ œniadanie| i wtedy wyszed³ znów

25
00:04:29,720 --> 00:04:33,040
 Zaraz po tym jak jego goœæ wyszed³.

26
00:04:33,079 --> 00:04:35,639
 Goœæ?

27
00:04:35,759 --> 00:04:39,560
 Starszy pan.

28
00:04:39,680 --> 00:04:42,879
 Zamienili kilka s³ów.

29
00:04:43,000 --> 00:04:48,319
 Nie podoba³y mi siê jego spojrzenia,| wcale a wcale.

30
00:04:48,439 --> 00:04:52,360
 On mia³ twarz jak,|jak gniew Boga

31
00:04:52,480 --> 00:04:55,680
 ...albo powinnam powiedzieæ diab³a.

32
00:04:55,800 --> 00:04:56,959
 Naprawdê.

33
00:04:57,240 --> 00:05:01,480
 Powinniœmy otworzyæ butelkê | najlepszego czerwonego wina

34
00:05:01,600 --> 00:05:04,720
 œwiêtowaæ | powrót Pana Holmesa?

35
00:05:04,839 --> 00:05:06,839
 Dlaczego nie?

36
00:05:06,959 --> 00:05:08,800
 Bardzo dobrze.

37
00:05:08,959 --> 00:05:12,920
 Dziêkujê, Pani Hudson.

38
00:05:12,959 --> 00:05:17,079
 Dowiedzia³em siê póŸniej |o trzech próbach zamachów

39
00:05:17,120 --> 00:05:19,800
 na jego ¿ycie|tego dnia

40
00:05:19,920 --> 00:05:22,839
 Ale, poniewa¿ czeka³em na jego | powrót

41
00:05:22,959 --> 00:05:28,279
 na Baker Street nie czu³em |jako bezpieczny i pewny jak nigdy.

42
00:06:30,639 --> 00:06:32,199
 Holmes ...

43
00:06:34,720 --> 00:06:36,800
 Zaczekaj, zaczekaj.

44
00:06:54,000 --> 00:06:56,000
 Co...jest?

45
00:06:56,120 --> 00:07:01,319
 pistolet,|w³aœciwie specjalny pistolet .

46
00:07:04,000 --> 00:07:07,040
 Watsonie podejdŸ do okna i zasuñ rolety

47
00:07:07,160 --> 00:07:11,560
 zachowuj siê tak jakbyœ by³ sam w pokoju.

48
00:07:36,399 --> 00:07:41,360
 Watsonie myœlê, ¿e znasz mnie |wystarczaj¹co dobrze aby zrozumieæ

49
00:07:41,399 --> 00:07:44,959
 ¿e absolutnie nie jestem|nerwowym cz³owiekiem.

50
00:07:45,120 --> 00:07:49,560
 Ale to jest g³upota |a nie odwaga

51
00:07:49,680 --> 00:07:54,279
 Nie rozpoznaæ niebezpieczeñstwa | kiedy ono jest blisko ciebie

52
00:08:04,040 --> 00:08:05,680
 Do diab³a!

53
00:08:10,480 --> 00:08:13,879
 Watsonie,| masz zapa³ki?

54
00:08:18,720 --> 00:08:20,720
 Holmes,| jesteœ ranny.

55
00:08:20,800 --> 00:08:23,639
 Zadrapania,|nic, co by mia³o znaczenie.

56
00:08:31,800 --> 00:08:34,960
 nie wygl¹dasz dobrze | Holmes.

57
00:08:35,080 --> 00:08:41,600
 Dobrze poczynam siebie | zbyt swobodnie.

58
00:08:41,720 --> 00:08:45,039
 by³em nieco | pod presj¹.

59
00:08:45,159 --> 00:08:48,000
 Jak¹ presj¹?

60
00:08:48,120 --> 00:08:52,039
 Mogê wyjœæ z pokoju | dopiero po zmroku

61
00:08:52,159 --> 00:08:55,559
 ..drog¹ ,któr¹ przyszed³em ,

62
00:08:55,679 --> 00:08:58,960
 Los jest | w naszych rêkach.

63
00:08:59,080 --> 00:09:04,159
 Jestem winien tobie wyt³umaczenie |mojego bezceremonialnego odejœcia

64
00:09:04,279 --> 00:09:06,840
 ostatnio | nie po¿egnaliœmy siê.

65
00:09:06,960 --> 00:09:09,480
 wezmê jakieœ notatki | je¿eli mogê?

66
00:09:09,600 --> 00:09:11,919
 Och, oczywiœcie.

67
00:09:12,039 --> 00:09:14,120
 Ten przypadek...

68
00:09:14,240 --> 00:09:17,799
 Ten przypadek,| to jest unikalne

69
00:09:17,960 --> 00:09:22,679
 w rocznikach | zbrodni.

70
00:09:22,840 --> 00:09:28,759
 Przypomnij sobie, to by³o| na pocz¹tku roku

71
00:09:28,840 --> 00:09:32,080
 kiedy ostatnio wyjecha³em z | Baker Street.

72
00:09:35,600 --> 00:09:39,399
 nie mia³em ¿adnego pomys³u, | kim, by³ mój klient .

73
00:09:39,440 --> 00:09:42,080
 Wiedzia³em tylko| ¿e to by³o wa¿ne

74
00:09:42,120 --> 00:09:43,120
 i za granic¹.

75
00:09:43,159 --> 00:09:47,600
 Mim celem by³o muzeum |Luwr w Pary¿u

76
00:09:47,720 --> 00:09:52,480
 a moim klientem francuski rz¹d.

77
00:10:02,200 --> 00:10:08,120
 Pewnie ten Luwr jest bliski | sercu ca³ej Francji.

78
00:10:08,279 --> 00:10:12,399
 To tutaj by³ wielki  s¹d

79
00:10:12,519 --> 00:10:15,639
 i tutaj to | Napoleon Bonaparte

80
00:10:15,759 --> 00:10:18,240
 poœlubi³ | Arcyksiê¿n¹ Austrii

81
00:10:18,399 --> 00:10:20,480
 Madam Louise of Marie.

82
00:10:20,600 --> 00:10:24,879
 Naprawdê to jest lekcja historii | w kamieniu.

83
00:10:24,960 --> 00:10:29,039
 I teraz ta galeria | zawiera nasze najpiêkniejsze obrazy.

84
00:10:29,080 --> 00:10:34,000
 Panowie,| przyst¹pimy do istoty sprawy?

85
00:10:34,120 --> 00:10:38,799
 przypuszczam obraz Mona Lisa| zosta³ ukradziony.

86
00:10:44,240 --> 00:10:47,720
 Kiedy widzê dwa haki | i miejsce gdzie

87
00:10:47,840 --> 00:10:51,039
 Mona Lisa wisia³a | i wtedy ta rozmowa..

88
00:10:51,159 --> 00:10:54,799
 ... i skandal.

89
00:10:59,879 --> 00:11:03,879
 Tak, teraz zaczynam rozumieæ | delikatnoœæ sprawy.

90
00:11:08,399 --> 00:11:12,000
 Luwr jest zamkniêty w poniedzia³ki .

91
00:11:12,039 --> 00:11:14,639
 fakt, ¿e Mona Lisa  | nie wisia³a

92
00:11:14,679 --> 00:11:17,759
 na miejscu nie by³ istotny | dziêki faktowi

93
00:11:17,799 --> 00:11:20,320
 ¿e bywa³a w studiu fotograficznym .

94
00:11:20,440 --> 00:11:25,240
 To by³o tylko dzieñ póŸniej|jak robotnik znalaz³ ramê

95
00:11:25,360 --> 00:11:30,240
 w ma³ym magazynie | pod muzeum.

96
00:11:30,360 --> 00:11:32,679
 po³o¿yliœmy szybê | przed obraz

97
00:11:32,720 --> 00:11:34,200
 .. miesi¹c temu.

98
00:11:34,279 --> 00:11:37,399
 baliœmy siê kwaœnego ataku,| by³ taki jeden

99
00:11:37,440 --> 00:11:38,679
 we Florencji.

100
00:11:38,720 --> 00:11:39,480
 udany?.

101
00:11:39,600 --> 00:11:40,519
 Wybacz?

102
00:11:40,639 --> 00:11:42,919
 Dwa dobre | odciski kciuka.

103
00:11:53,159 --> 00:11:57,159
 Wielu artystów przychodzi tutaj |robiæ kopie obrazów.

104
00:12:03,720 --> 00:12:06,200
 Ta wydaje siê | dobrze zrobiona.

105
00:12:06,360 --> 00:12:09,399
 Tak, ¿e artysta | jest szczególnie zdolny

106
00:12:09,559 --> 00:12:12,399
 i nieŸle ¿yje z kopiowania.

107
00:12:12,519 --> 00:12:15,519
 powinienem siê z nim spotkaæ kiedyœ.

108
00:12:36,720 --> 00:12:40,720
 zrobiæ z³¹ kopiê | jest bardzo ³atwo ale dobr¹ nie,

109
00:12:40,840 --> 00:12:44,480
 potrzebne s¹ lata praktyki.

110
00:12:44,639 --> 00:12:47,279
 na przyk³ad Da Vinci

111
00:12:47,399 --> 00:12:52,039
 u¿y³ w³osk¹ farbê.

112
00:12:52,159 --> 00:12:55,279
 jest bardzo trudno j¹ znaleŸæ.

113
00:12:55,399 --> 00:12:59,480
 dopasowaæ oryginalny kolor,| prawie niemo¿liwe.

114
00:12:59,600 --> 00:13:03,720
 To jest, pe³ne dojrza³e,| g³adko zmieszane tony,

115
00:13:03,840 --> 00:13:08,440
 bardzo subtelny ..

116
00:13:08,559 --> 00:13:11,039
 jest leworêki.

117
00:13:11,200 --> 00:13:15,960
 œwietna praca,| ta piêkna sieæ

118
00:13:16,120 --> 00:13:22,200
 pêkniêæ,| na lewo, ach.

119
00:13:22,240 --> 00:13:25,200
 to jest najtrudniejsze do osi¹gniêcia.

120
00:13:25,320 --> 00:13:27,399
 I mo¿esz | osi¹gn¹æ to?

121
00:13:27,519 --> 00:13:28,960
 Jak?

122
00:13:29,080 --> 00:13:32,159
 To jest mój sekret.

123
00:13:32,320 --> 00:13:35,519
 To wydaje siê ,| ¿e to jest coœ

124
00:13:35,639 --> 00:13:38,240
 tak jakby fa³szerstwo.

125
00:13:38,279 --> 00:13:41,240
 Nie, nie, | poniewa¿ kopie ró¿ni¹ siê...

126
00:13:41,279 --> 00:13:43,960
 na przyk³ad wielkoœci¹ od orygina³u.

127
00:13:44,039 --> 00:13:47,399
 Kto kupi³by | jedn¹ z moich kopii jako orygina³

128
00:13:47,440 --> 00:13:50,639
 skoro prawdziwa Mona Lisa| jest w Luwrze.

129
00:13:50,679 --> 00:13:53,279
 Je¿eli przez przypadek |Mony Lisy

130
00:13:53,320 --> 00:13:55,240
 ju¿ nie ma | w Luwrze?

131
00:13:55,399 --> 00:13:58,320
 Ale oczywiœcie to ¿art.

132
00:14:07,200 --> 00:14:11,519
 Na szczêœcie francuska policja | jest lepsza od angielskiej

133
00:14:11,639 --> 00:14:14,279
 jeœli chodzi o| odciski palca.

134
00:14:14,399 --> 00:14:18,200
 wielki sam Bantion | by³ uprzejmy odnieœæ siê

135
00:14:18,320 --> 00:14:22,240
 do mojego ma³ego pamfletu | w tym temacie .

136
00:14:22,360 --> 00:14:26,120
 Poniewa¿ podejrzewa³em,|¿e nasz cz³owiek bra³ udzia³

137
00:14:26,240 --> 00:14:31,240
 w nieistotnej zbrodni w przesz³oœci,| Hiszpan Mendosa.

138
00:14:31,360 --> 00:14:35,519
 To on | jest twoim z³odziejem.

139
00:14:35,679 --> 00:14:38,960
 Nie mi³y | okaz.

140
00:14:39,080 --> 00:14:43,759
 Panie Holmes,| Francja jest winna tobie wielki d³ug.

141
00:14:43,879 --> 00:14:46,720
 nie mamy cz³owieka | i wa¿niejsze,

142
00:14:46,840 --> 00:14:48,480
 obrazu.

143
00:14:48,519 --> 00:14:52,200
 Ale on musi | zostaæ zatrzymany natychmiast.

144
00:14:52,240 --> 00:14:54,360
 Móg³ ju¿ sprzedaæ obraz.

145
00:14:54,480 --> 00:14:56,600
 Nie, nie, panowie wierze

146
00:14:56,720 --> 00:14:59,480
 ¿e obraz | jest nadal u Mendosy.

147
00:14:59,600 --> 00:15:03,159
 On jest tylko pionkiem | w du¿ej grze.

148
00:15:03,320 --> 00:15:06,639
 To w³amanie | zosta³o starannie zaplanowane

149
00:15:06,759 --> 00:15:10,440
 przez miesi¹ce, nawet lata | przez mistrza ...

150
00:15:10,480 --> 00:15:13,519
 Ale jaki profesjonalny|przestêpca chcia³by

151
00:15:13,559 --> 00:15:15,120
 posiadaæ | Mone Lise?

152
00:15:15,240 --> 00:15:16,399
 To niedorzeczne.

153
00:15:16,440 --> 00:15:18,279
 On nie mo¿e tego sprzedaæ.

154
00:15:18,320 --> 00:15:21,360
 wierzê ,¿e nie jest tym zainteresowany

155
00:15:22,919 --> 00:15:28,120
 poniewa¿ kopie mo¿e sprzedaæ jako orygina³y

156
00:15:28,240 --> 00:15:30,519
 W tej samej cenie.

157
00:15:30,639 --> 00:15:35,399
 Panowie musimy |œledziæ Mendose,

158
00:15:35,559 --> 00:15:39,879
 obserwowaæ jego ruchy| on nas zaprowadzi

159
00:15:40,000 --> 00:15:42,440
 do centrum szajki.

160
00:15:42,600 --> 00:15:44,360
 Ale jak?

161
00:15:44,519 --> 00:15:48,159
 Musimy zawiadomiæ œwiat

162
00:15:48,320 --> 00:15:51,000
 ¿e obraz | zosta³ ukradziony.

163
00:15:51,120 --> 00:15:52,919
 Och,| ale to wywo³a³oby

164
00:15:53,080 --> 00:15:56,000
 wielki skandal | dyrektor ...Minister

165
00:15:56,120 --> 00:15:58,519
 Proszê, je¿eli mogê wyjaœniæ.

166
00:15:58,679 --> 00:16:01,639
 To by³oby og³oszone | w ten sposób

167
00:16:01,799 --> 00:16:06,639
 wysi³kiem moim | i dyrektora,

168
00:16:06,799 --> 00:16:11,240
 przestêpca zosta³ aresztowany.

169
00:16:29,840 --> 00:16:33,159
 Panie Holmes, musimy | zatrzymaæ go teraz.

170
00:16:33,240 --> 00:16:35,039
 Nie.

171
00:17:22,400 --> 00:17:24,119
 Teraz!

172
00:17:31,039 --> 00:17:34,640
 Holmes, rozumiem to ale..

173
00:17:34,799 --> 00:17:37,839
 ...jest niemo¿liwe | dla z³odziei sprzedaæ

174
00:17:38,000 --> 00:17:41,240
 jakieœ kopie jednak¿e doskona³e kopie,

175
00:17:41,359 --> 00:17:45,240
 ale mia³eœ jak¹œ wskazówkê | do to¿samoœci

176
00:17:45,359 --> 00:17:47,759
 inicjatora ca³ego planu?

177
00:17:47,799 --> 00:17:51,079
 zosta³em zaspokajany gdy rozpozna³em

178
00:17:51,119 --> 00:17:54,319
 jednego agenta Profesora Moriarity .

179
00:17:54,359 --> 00:17:56,079
 Moriarity?

180
00:18:24,160 --> 00:18:29,000
 Zauwa¿ subtelne modelowanie | cech,

181
00:18:29,160 --> 00:18:31,759
 piêkne rêce,

182
00:18:31,880 --> 00:18:34,039
 nastrój,

183
00:18:34,160 --> 00:18:37,079
 ten uœmiech.

184
00:18:37,200 --> 00:18:43,720
 Walter Payton opisa³ j¹,| g³owie, na której wszystkie koñce

185
00:18:43,839 --> 00:18:46,319
 œwiata | s¹ wspólne.

186
00:18:46,480 --> 00:18:49,079
 powieki | s¹ trochê zmêczone.

187
00:18:49,200 --> 00:18:53,079
 jaki geniusz móg³by|namalowaæ to arcydzie³o

188
00:18:53,200 --> 00:18:55,240
 oprócz Da Vinci.

189
00:18:55,359 --> 00:18:58,799
 je¿eli spojrzymy | na ruchy pêdzla.

190
00:18:58,920 --> 00:19:04,000
 podpis Leonarda,| praca szczotki,

191
00:19:04,119 --> 00:19:10,000
 kwiat,| technika.

192
00:19:10,119 --> 00:19:12,480
 Przepraszam?

193
00:19:19,400 --> 00:19:23,400
 powiedzia³bym zdecydowanie| ¿e ogólna opinia

194
00:19:23,519 --> 00:19:26,039
 œwiata sztuki | jest to

195
00:19:26,079 --> 00:19:30,720
 najwiêkszym dzie³em | jakie kiedykolwiek namalowano.

196
00:19:57,599 --> 00:20:01,920
 bardzo ¿a³ujê | muszê powiedzieæ jednak

197
00:20:02,039 --> 00:20:06,920
 ¿e ten obraz | ju¿ nie jest na sprzeda¿.

198
00:20:07,079 --> 00:20:09,680
 nie rozumiem | Profesorze.

199
00:20:09,799 --> 00:20:12,640
 Znaczy,| chodzi o cenê?

200
00:20:12,759 --> 00:20:15,599
 Dobrze ,| rozwa¿my j¹ ponownie.

201
00:20:15,720 --> 00:20:20,200
 Dam ci cztery miliony i jak?

202
00:20:20,319 --> 00:20:23,279
 Przepraszam | Panie Walker,

203
00:20:23,440 --> 00:20:28,359
 Obraz nie jest |ju¿ na sprzeda¿.

204
00:20:28,480 --> 00:20:33,440
 Hej,| co ty wyprawiasz?

205
00:20:33,559 --> 00:20:36,000
 WeŸ rêce precz ode mnie!

206
00:20:36,160 --> 00:20:38,519
 Dziêki za nic.

207
00:20:45,559 --> 00:20:49,680
 Przeklêty Holmes | odzyska³ orygina³.

208
00:20:49,799 --> 00:20:52,799
 Te s¹ bezwartoœciowe.

209
00:20:52,960 --> 00:20:55,240
 Zniszcz je,

210
00:20:55,359 --> 00:20:57,119
 spal je.

211
00:21:01,680 --> 00:21:03,519
 Zrób to ,

212
00:21:03,680 --> 00:21:05,960
 jeszcze popatrzê.

213
00:21:06,079 --> 00:21:08,400
 Tak,| Profesorze Moriarity.

214
00:21:52,359 --> 00:21:54,519
 muszê ci| pogratulowaæ Holmes.

215
00:21:54,640 --> 00:21:57,279
 Taki honor | i to zas³u¿ony.

216
00:21:57,319 --> 00:21:59,160
 nie by³o ¿adnego problemu.

217
00:21:59,200 --> 00:22:02,200
 Przypadek praktycznie | rozwi¹za³ siê sam.

218
00:22:02,240 --> 00:22:06,400
 S³ysza³em, ¿e mia³eœ goœcia | dzisiaj rano.

219
00:22:10,640 --> 00:22:13,200
 Ledwie wróci³em | na Baker Street

220
00:22:13,240 --> 00:22:15,559
 nie minê³o | pó³ godzina kiedy...

221
00:22:15,599 --> 00:22:18,279
 Ale nie mo¿esz | pójœæ tam na górê?

222
00:22:44,160 --> 00:22:48,960
 Jesteœ pan mniej odwa¿ny,

223
00:22:49,119 --> 00:22:51,559
 ni¿ siê tego spodziewa³em.

224
00:22:51,720 --> 00:22:55,799
 Jest rzecz¹ niebezpieczn¹ ,| trzymaæ w kieszeni

225
00:22:55,920 --> 00:22:58,160
 szlafroka nabity rewolwer.

226
00:23:26,880 --> 00:23:30,079
 Pan prawdopodobnie| nie wie kim jestem.

227
00:23:30,240 --> 00:23:33,759
 przeciwnie myœlê, ¿e ju¿| tego dowiod³em.

228
00:23:33,880 --> 00:23:40,440
 Mogê poœwiêciæ panu piêæ minut | je¿eli ma mi pan coœ do powiedzenia.

229
00:23:40,599 --> 00:23:47,039
 Wszystko, co mam panu do powiedzenia| ju¿ pan odgad³.

230
00:23:47,160 --> 00:23:52,319
 Musia³ pan te¿ zgadn¹æ moj¹ odpowiedŸ.

231
00:23:52,440 --> 00:23:54,640
 Nie da siê tego cofn¹æ?

232
00:23:54,720 --> 00:23:56,440
 Ca³kowicie.

233
00:24:12,000 --> 00:24:14,319
 sfrustrowa³ mnie |pan w sprawie

234
00:24:14,359 --> 00:24:16,400
 francuskiego z³ota.

235
00:24:16,519 --> 00:24:21,319
 Wiêc to Ty za tym sta³eœ .

236
00:24:21,480 --> 00:24:26,680
 bardzo pomys³owo | ale i to rozwi¹za³em.

237
00:24:26,799 --> 00:24:30,839
 Jestem pod wra¿eniem.

238
00:24:30,960 --> 00:24:37,519
 Stan¹ pan pierwszy raz |na mojej drodze 4 stycznia.

239
00:24:37,680 --> 00:24:41,319
 W po³owie lutego znowu|mnie pan zaniepokoi³

240
00:24:41,799 --> 00:24:44,839
 W koñcu marca zepsu³ mi pan plany

241
00:24:46,799 --> 00:24:50,519
 I teraz z tym ostatnim biznesem | we Francji

242
00:24:50,680 --> 00:24:55,160
 dziêki pañskim poœcigom| znalaz³em siê w takich opa³ach

243
00:24:55,279 --> 00:24:58,519
 ¿e mogê nawet straciæ wolnoœæ.

244
00:25:02,839 --> 00:25:08,720
 sytuacja staje siê | nie do zniesienia.

245
00:25:08,839 --> 00:25:13,079
 W³aœciwie czego pan sobie ¿yczy?

246
00:25:13,240 --> 00:25:18,559
 Musi pan ze wszystkiego zrezygnowaæ | Panie Holmes.

247
00:25:18,680 --> 00:25:22,119
 Mówiê to powa¿nie.

248
00:25:22,240 --> 00:25:25,039
 I co, je¿eli | odmawiam?

249
00:25:25,079 --> 00:25:28,720
 Cz³owiek z pañsk¹ inteligencj¹

250
00:25:28,839 --> 00:25:33,480
 powinien ju¿ zrozumieæ

251
00:25:33,599 --> 00:25:36,759
 ¿e pozosta³o mu tylko jedno|- wycofaæ siê.

252
00:25:36,880 --> 00:25:39,640
 Doprowadzi³ pan do tego,

253
00:25:39,759 --> 00:25:43,359
 ¿e nie mamy wyboru |jeœli chodzi o pana.

254
00:25:43,519 --> 00:25:47,079
 A zarêczam ¿e,

255
00:25:47,240 --> 00:25:50,799
 poznawszy pañski niezwyk³y talent

256
00:25:50,960 --> 00:25:55,680
 z du¿¹ przykroœci¹ siêgn¹³bym

257
00:25:55,839 --> 00:26:00,079
 do ostatecznych œrodków.

258
00:26:00,240 --> 00:26:07,039
 Och, uœmiechasz siê

259
00:26:07,160 --> 00:26:10,440
 Zapewniam pana ,¿e mówiê serio.

260
00:26:10,480 --> 00:26:13,960
 Niebezpieczeñstwo jest czêœci¹ mojego ¿ycia.

261
00:26:14,079 --> 00:26:17,359
 To nie jest niebezpieczeñstwo.

262
00:26:17,480 --> 00:26:20,200
 To jest nieunikniona |zag³ada.

263
00:26:20,240 --> 00:26:23,079
 Stoi pan na drodze|nie pojedynczej osoby

264
00:26:23,200 --> 00:26:26,640
 ale potê¿nej organizacji,| jej zasiêgu

265
00:26:26,759 --> 00:26:30,119
 i potêgi mimo swego intelektu,

266
00:26:30,240 --> 00:26:32,839
 nie zdo³a³ pan ogarn¹æ.

267
00:26:32,960 --> 00:26:38,359
 Albo siê pan wycofa,|albo zginie Panie Holmes.

268
00:26:38,519 --> 00:26:42,240
 Obawiam siê ¿e rozmowa z panem

269
00:26:42,359 --> 00:26:46,519
 odci¹ga mnie od wa¿nych i pilnych spraw,

270
00:26:46,640 --> 00:26:51,079
 które oczekuj¹ mnie, gdzie indziej.

271
00:26:56,440 --> 00:27:00,519
 Dobrze, dobrze,| to wydaje siê litoœæ

272
00:27:00,640 --> 00:27:06,400
 ale robi³em co mog³em.

273
00:27:22,279 --> 00:27:26,680
 To jest pojedynek | miêdzy tob¹ i mn¹ Panie Holmes.

274
00:27:26,799 --> 00:27:31,759
 spodziewasz siê umieœciæ | mnie w ciemnoœci.

275
00:27:31,880 --> 00:27:34,400
 Ma pan nadziejê | pokonaæ mnie.

276
00:27:34,559 --> 00:27:39,880
 Je¿eli jesteœ wystarczaj¹co zdolny | zniszczyæ mnie,

277
00:27:40,000 --> 00:27:47,920
 ...Zginie pan w tej samej chwili.

278
00:27:56,160 --> 00:28:00,960
 Powiedzia³ mi pan | kilka komplementów,

279
00:28:01,119 --> 00:28:03,519
 Panie Moriarity.

280
00:28:03,680 --> 00:28:07,759
 Proszê pozwoliæ powiedzieæ | sobie w zamian

281
00:28:07,880 --> 00:28:11,279
 ¿e gdybym móg³ byæ pewien pierwszego

282
00:28:11,400 --> 00:28:15,519
 bez wahania pogodzi³bym siê z drugim,

283
00:28:15,680 --> 00:28:20,119
 dla dobra publicznego.

284
00:28:20,240 --> 00:28:28,079
 mogê obiecaæ panu |tylko to drugie.

285
00:29:12,519 --> 00:29:16,519
 On jest Napoleonem | zbrodni Watsonie.

286
00:29:16,640 --> 00:29:19,000
 Przez lata | usi³owa³em

287
00:29:19,160 --> 00:29:23,000
 przedzieraæ siê przez zas³onê,|która go okrywa³a

288
00:29:23,119 --> 00:29:28,519
 i w koñcu | chwyci³em nitkê

289
00:29:28,640 --> 00:29:34,839
 i poszed³ za ni¹ | do samego Moriarity`ego.

290
00:29:34,960 --> 00:29:40,319
 I teraz jestem gotowy | zamkn¹æ siê na nim.

291
00:29:40,480 --> 00:29:43,480
 Je¿eli on nie da | zamkn¹æ .

292
00:29:51,480 --> 00:29:57,359
 W poniedzia³ek ,| sprawy siê wyjaœni¹

293
00:29:57,480 --> 00:30:02,119
 Profesor | i wszyscy g³ówni cz³onkowie

294
00:30:02,240 --> 00:30:06,319
 jego gangu bêd¹ | w rêkach policji.

295
00:30:06,440 --> 00:30:13,640
 Wtedy bêdzie najwiêkszy | upadek kryminalizmu,

296
00:30:13,799 --> 00:30:16,160
 wyjaœni siê | ponad 40 tajemnic

297
00:30:16,279 --> 00:30:19,240
 i pokój | zape³ni siê nimi.

298
00:30:19,359 --> 00:30:25,200
 nie mogê zrobiæ nic lepszego | ni¿ odejœæ

299
00:30:25,319 --> 00:30:27,960
 dla ma³o | znacz¹cych dni.

300
00:30:28,079 --> 00:30:31,319
 Czu³bym siê szczêœliwy|gdybyœ zechcia³

301
00:30:31,440 --> 00:30:33,759
 mi towarzyszyæ na kontynent.

302
00:30:33,920 --> 00:30:35,200
 kontynent?

303
00:30:35,240 --> 00:30:38,160
 by³bym zachwycony Holmesie,| ale gdzie?

304
00:30:38,279 --> 00:30:39,400
 Gdziekolwiek.

305
00:30:39,519 --> 00:30:41,359
 To jest wszystko jedno.

306
00:30:41,519 --> 00:30:44,039
 Tak,| musimy pozbyæ siê najpierw

307
00:30:44,200 --> 00:30:46,400
 Profesora Moriarity`ego ?

308
00:30:46,519 --> 00:30:51,279
 Wydaje siê ¿e jesteœmy |oblê¿eni w tym pokoju.

309
00:30:51,440 --> 00:30:56,759
 I to przypomina mi| ¿e muszê ruszaæ w drogê.

310
00:30:56,920 --> 00:30:59,319
 Mo¿e zostaæ z tob¹ w nocy?

311
00:30:59,480 --> 00:31:02,839
 Nie, to jest zbyt niebezpieczne dla ciebie .

312
00:31:13,000 --> 00:31:15,400
 Odejdê drog¹ ,któr¹ przyszed³em

313
00:31:15,440 --> 00:31:17,519
 do mojego brata | Mycrofta.

314
00:31:17,559 --> 00:31:19,440
 zaczynamy | jutro rano.

315
00:31:19,599 --> 00:31:21,200
 Jutro rano?

316
00:31:21,319 --> 00:31:23,960
 Och, tak,| to jest konieczne.

317
00:31:24,079 --> 00:31:27,359
 To s¹ twoje instrukcje | i b³agam ciê

318
00:31:27,480 --> 00:31:29,759
 dok³adnie je wykonaj.

319
00:31:29,880 --> 00:31:33,400
 walczymy z najwiêkszym ³otrem,

320
00:31:33,519 --> 00:31:36,160
 i ze œwietnie przygotowan¹ band¹

321
00:31:36,279 --> 00:31:38,279
 przestêpców | w Europie.

322
00:31:38,400 --> 00:31:40,359
 Dziœ jeszcze| wyœlesz baga¿

323
00:31:40,440 --> 00:31:43,279
 przez kogoœ pewnego | zaufanego pos³añca

324
00:31:43,400 --> 00:31:45,640
 Na stacje kolejow¹ .

325
00:31:45,759 --> 00:31:49,359
 rano wyœlesz Pani¹ Hudson| po fiakra,

326
00:31:49,519 --> 00:31:52,680
 ..ale | nie bierz pierwszego

327
00:31:52,799 --> 00:31:56,640
 albo drugiego, |który mo¿e byæ podstawiony.

328
00:31:56,759 --> 00:32:03,039
 bêdziesz jecha³ do koñca La Famulus ,

329
00:32:03,160 --> 00:32:05,799
 wrêczysz adres fiakrowi

330
00:32:05,920 --> 00:32:09,640
 ale z proœb¹ | ¿e tego nie wyrzuci³ .

331
00:32:32,880 --> 00:32:36,680
 Miej twoj¹ op³atê gotow¹ | i w chwili

332
00:32:36,799 --> 00:32:41,519
 gdy siê zatrzyma szybko | musisz

333
00:32:41,680 --> 00:32:46,839
 dotrzeæ na drugi koniec w | dok³adnie 15 po 9:00

334
00:32:46,960 --> 00:32:51,079
 gdzie znajdziesz ma³y powóz | blisko krawê¿nika

335
00:32:51,240 --> 00:32:54,759
 z ubranym na czarno woŸnic¹,

336
00:32:54,880 --> 00:32:57,640
  z postawionym ko³nierzem.

337
00:32:57,759 --> 00:33:01,640
 Do tego wsi¹dziesz| i dotrzesz do Stacji

338
00:33:01,759 --> 00:33:04,839
 w ostatniej chwili | na ekspres.

339
00:33:20,640 --> 00:33:23,880
 Przepraszam, ja |czy mówi pan po w³osku.

340
00:33:24,000 --> 00:33:25,599
 Nie,| niestety.

341
00:33:25,640 --> 00:33:29,119
 szukam pana | który zarezerwowa³ ten przedzia³.

342
00:33:29,160 --> 00:33:30,640
 Nie, nie widzia³em.

343
00:33:30,680 --> 00:33:33,759
 Je¿eli pan jedzie |to proszê wsiadaæ.

344
00:34:22,280 --> 00:34:25,079
 Mój drogi Watsonie| nawet nie raczy³eœ

345
00:34:25,199 --> 00:34:28,480
 powiedzieæ mi dzieñ dobry .

346
00:34:34,480 --> 00:34:38,280
 Dobre nieba Holmes,| zaskoczy³eœ mnie.

347
00:34:38,400 --> 00:34:43,360
 To jest konieczne | ¿eby zachowaæ ostro¿noœæ.

348
00:35:09,480 --> 00:35:13,159
 Dobrze zrobione,| Watsonie.

349
00:35:43,880 --> 00:35:47,440
 Poci¹g przyspiesza

350
00:35:47,599 --> 00:35:51,559
 wiêc myœlê, ¿e niepotrzebnie siê tak baliœmy.

351
00:35:51,679 --> 00:35:55,880
 A có¿ on mo¿e zrobiæ ?

352
00:35:56,039 --> 00:35:58,280
 To co ja | bym zrobi³.

353
00:35:58,400 --> 00:36:00,800
 Wynaj¹³bym specjalny poci¹g.

354
00:36:00,960 --> 00:36:03,320
 Ale on przybêdzie | za póŸno.

355
00:36:03,440 --> 00:36:07,000
 Mylisz siê ten poci¹g zatrzymuje

356
00:36:07,119 --> 00:36:10,400
 siê w Canterbury | I na statku.

357
00:36:10,519 --> 00:36:12,960
 Moriarity bêdzie zaraz po nas.

358
00:36:13,119 --> 00:36:17,760
 Dobre nieba, mam wra¿enie|jak byœmy to my byli przestêpcami.

359
00:36:17,880 --> 00:36:21,119
 Ka¿ go aresztowaæ na przystani.

360
00:36:21,239 --> 00:36:24,760
 Nie, to zrujnowa³oby | ca³y plan.

361
00:36:24,880 --> 00:36:28,719
 Ujêlibyœmy jego

362
00:36:28,840 --> 00:36:31,920
 a banda by siê rozpierzch³a.

363
00:36:32,079 --> 00:36:35,599
 Nie, nie,.

364
00:36:35,719 --> 00:36:38,760
 To co zrobimy?

365
00:36:38,920 --> 00:36:43,719
 Wysi¹dziemy w Carterbury.

366
00:37:04,960 --> 00:37:07,800
 Ale Holmesie | nasz baga¿.

367
00:37:07,920 --> 00:37:12,000
 musimy daæ Moriarity`emu | coœ, by za tym poszed³.

368
00:37:12,119 --> 00:37:14,400
 To co zrobimy?

369
00:37:14,519 --> 00:37:17,599
 pójdziemy | przez kraj.

370
00:37:28,280 --> 00:37:32,880
 Tutaj jesteœmy Holmesie, Bradshaw | nie powinien nas zawieœæ .

371
00:37:33,000 --> 00:37:37,719
 Ze Skrzy¿owania Ashford | mo¿emy wzi¹æ zwyk³y poci¹g

372
00:37:37,880 --> 00:37:41,440
 do Hastings,| wtedy star¹ drog¹ do

373
00:37:41,559 --> 00:37:46,559
 Brighton Londynu | i Po³udniow¹ lini¹ Wybrze¿a,

374
00:37:46,679 --> 00:37:51,639
 na Wzgórze Bax , Lewis nie zatrzymuje siê,| potem na Now¹ Przystañ,

375
00:37:51,760 --> 00:37:54,280
 I statek wieczorny| do Wiednia.

376
00:37:54,440 --> 00:37:57,480
 myœlê, ¿e mamy czas | na wczesny lunch.

377
00:38:04,320 --> 00:38:06,480
 To on.

378
00:38:36,920 --> 00:38:43,599
 s¹ ograniczenia, które widzisz |w inteligencji nawet naszego przyjaciela.

379
00:38:43,719 --> 00:38:48,840
 I teraz Watsonie,| potraktujemy siebie

380
00:38:48,960 --> 00:38:53,760
 dla kilku torb, dywanu,| zachêæ producentów,

381
00:38:53,920 --> 00:38:58,519
 krajów, przez które | podró¿ujemy i robimy to

382
00:38:58,639 --> 00:39:01,679
 swobodnie | do Szwajcarii

383
00:39:01,840 --> 00:39:05,960
 przez Brukselê,| Luxemberg...

384
00:39:06,119 --> 00:39:11,159
 To sta³o siê jak Holmes przewidzia³.

385
00:39:11,280 --> 00:39:14,760
 pozostaliœmy dwie noce | w Brukseli,

386
00:39:14,880 --> 00:39:18,920
 wtedy zaczê³a siê nasza | droga.

387
00:39:19,039 --> 00:39:23,039
 Przez urocze widoki Alp.

388
00:39:54,679 --> 00:39:57,199
 Co o tym myœlisz?

389
00:39:57,360 --> 00:40:01,400
 Przypadkowe zdarzenie | w górach.

390
00:40:39,920 --> 00:40:45,840
 Ach, nic lepszego jak picie wina,| gdzie zosta³o wyhodowane.

391
00:40:52,639 --> 00:40:54,119
 Hmm.

392
00:40:59,559 --> 00:41:04,119
 Ca³y gang z³apany,| tylko Moriarity uciek³.

393
00:41:04,239 --> 00:41:06,360
 podpisany Mycroft.

394
00:41:06,480 --> 00:41:10,480
 Wyœlizgn¹ im siê.

395
00:41:10,599 --> 00:41:17,119
 Myœlê ,¿e by³oby lepiej | je¿eli byœ

396
00:41:17,239 --> 00:41:19,760
 wróci³ do Anglii | Watsonie.

397
00:41:19,920 --> 00:41:22,679
 Dlaczego?

398
00:41:22,800 --> 00:41:27,800
 Ze mnie jest teraz| bardzo niebezpieczny towarzysz.

399
00:41:27,920 --> 00:41:34,239
 Moriarity poœwiêci | wszystkie swoje si³y do schwytania mnie

400
00:41:34,360 --> 00:41:38,159
 zemœci siê na mnie | a, je¿eli mam towarzysza...

401
00:41:38,280 --> 00:41:40,960
 Chcesz siê uwolniæ ode mnie?

402
00:41:41,079 --> 00:41:45,239
 Nie, z wyj¹tkiem powodu | który ci da³em.

403
00:41:45,400 --> 00:41:50,320
 byliœmy w ró¿nych sytuacjach |zawsze razem.

404
00:41:50,480 --> 00:41:54,360
 Nigdy w takiej jak ta.

405
00:41:54,480 --> 00:41:58,280
 Nie zostawiê ciê| Holmesie,

406
00:41:58,400 --> 00:42:02,000
 nie, nawet je¿eli| ka¿esz mi odejœæ.

407
00:42:13,760 --> 00:42:16,960
 nigdy nie by³em | w Szwajcarii przed tak

408
00:42:17,000 --> 00:42:21,000
 piêknym krajobrazem| przypomnia³ mi nieodparcie

409
00:42:21,119 --> 00:42:23,719
 pó³nocno-zachodni¹| prowincje Indii.

410
00:42:23,880 --> 00:42:28,760
 Ale pomimo œlicznej | scenerii dooko³a nas,

411
00:42:28,920 --> 00:42:32,320
 Czu³em wyraŸnie | ¿e Holmes nie zapomina

412
00:42:32,440 --> 00:42:34,920
 o gro¿¹cym mu niebezpieczeñstwie

413
00:43:42,800 --> 00:43:47,239
 Jego oko wpatrywa³o siê w ka¿dego przechodnia

414
00:43:47,360 --> 00:43:51,480
 Widaæ by³o ,¿e jest przygotowany

415
00:43:51,639 --> 00:43:54,320
 na spotkanie z wrogiem

416
00:43:54,440 --> 00:43:57,920
 a on szed³ po naszych œladach.

417
00:44:49,320 --> 00:44:52,000
 Co to by³o?

418
00:45:18,480 --> 00:45:20,920
 Zobaczy³eœ coœ?

419
00:45:21,079 --> 00:45:23,320
 Nie, nic.

420
00:45:23,440 --> 00:45:26,480
 Ju¿ czas | ruszamy w drogê.

421
00:45:26,639 --> 00:45:29,760
 Hans,| ruszamy w drogê.

422
00:45:45,440 --> 00:45:49,719
 w koñcu dotarliœmy na miejsce

423
00:45:49,760 --> 00:45:52,480
 i przyszliœmy do wsi | Mirengland

424
00:45:52,519 --> 00:45:55,960
 gdzie ulokowaliœmy siê | w pensjonacie Englisher

425
00:45:56,039 --> 00:45:59,480
 Prowadzonym przez Petera Steilera .

426
00:46:16,400 --> 00:46:19,440
 Steiler?

427
00:47:41,599 --> 00:47:47,800
 spacer ponad wzgórzami | do Rosenlawry jest bardzo piêkny.

428
00:47:47,920 --> 00:47:52,639
 mo¿ecie pozostaæ na noc tam| i wróciæ nazajutrz

429
00:47:52,800 --> 00:47:56,840
 ale odradzam krótsz¹ drogê| ko³o wodospadów

430
00:47:56,960 --> 00:48:01,599
 która jest bardzo niebezpieczna.

431
00:48:01,719 --> 00:48:05,719
 To jest tam.

432
00:48:42,320 --> 00:48:46,039
 To jest naprawdê | straszliwe miejsce.

433
00:48:46,199 --> 00:48:51,440
 potok, obrzmia³y | przez topniej¹cy lodowiec,

434
00:48:51,559 --> 00:48:57,480
 nurkuje do olbrzymiej otch³ani | w której rozpylona ciecz

435
00:48:57,639 --> 00:49:01,199
 podnios³a siê jak dym | z p³on¹cego domu.

436
00:49:29,840 --> 00:49:32,079
 Panie Dr. Watson.

437
00:49:34,840 --> 00:49:37,039
 Panie Dr. Watson.

438
00:49:37,159 --> 00:49:38,760
 Tak?

439
00:49:38,800 --> 00:49:42,199
 Pan Steiler kaza³ mi | daæ to panu.

440
00:49:42,320 --> 00:49:44,760
 To jest bardzo pilne.

441
00:49:44,920 --> 00:49:49,840
 Chodzi o angielsk¹ kobietê | z hotelu

442
00:49:50,000 --> 00:49:54,360
 gdy odeszliœmy | do przyjació³ w Lucernie.

443
00:49:54,519 --> 00:49:56,800
 Ona ma wielki krwotok.

444
00:49:56,920 --> 00:49:58,719
 GruŸlicê.

445
00:49:58,880 --> 00:50:00,920
 Och, bez w¹tpienia.

446
00:50:01,039 --> 00:50:03,599
 Jak okazuje siê | ona umiera.

447
00:50:03,760 --> 00:50:07,519
 angielski doktor | by³by wielkim pocieszeniem.

448
00:50:07,679 --> 00:50:10,079
 niestety | muszê pójœæ Holmesie.

449
00:50:10,239 --> 00:50:11,519
 oczywiœcie.

450
00:50:11,599 --> 00:50:15,440
 Steiler sugeruje | ¿e ten ch³opiec poka¿e ci drogê

451
00:50:15,480 --> 00:50:19,079
 do Rosenlawy | i do³¹czê do ciebie póŸniej.

452
00:50:19,239 --> 00:50:20,360
 dobry plan.

453
00:50:52,519 --> 00:50:54,119
 Hej!

454
00:51:46,920 --> 00:51:51,719
 Mam nadzieje, ¿e jej stan siê nie pogorszy³.

455
00:52:01,320 --> 00:52:04,360
 Czy nie pisa³ pan tego listu?

456
00:52:04,519 --> 00:52:11,599
 Czy nie przyjecha³a do hotelu|chora Angielka?

457
00:52:11,719 --> 00:52:16,280
 Nie,|ale to papier ze znakiem hotelu.

458
00:52:16,400 --> 00:52:20,000
 oczywiœcie, by³ | wysoki stary Anglik

459
00:52:20,119 --> 00:52:22,960
 który przyszed³ zaraz po waszym wyjœciu.

460
00:52:23,119 --> 00:52:24,639
 On powiedzia³...

461
00:53:49,880 --> 00:53:52,559
 Zobaczy³em|kij alpejski Holmesa

462
00:53:52,639 --> 00:53:56,719
 Widok ten przerazi³ mnie.

463
00:53:56,880 --> 00:54:00,440
 On nie poszed³ | do Rosenlau.

464
00:54:00,559 --> 00:54:05,440
 Odczeka³em minutê albo dwie | By siê opanowaæ

465
00:54:05,599 --> 00:54:10,960
 poniewa¿ sta³em w odrêtwieniu|przejêty groz¹.

466
00:54:11,119 --> 00:54:16,320
 I wtedy zacz¹³em myœleæ | Jak Holmes

467
00:54:16,440 --> 00:54:19,800
 i spróbowaæ | odtworzyæ tamt¹ scenê.

468
00:54:24,800 --> 00:54:27,199
 Holmes,

469
00:54:31,559 --> 00:54:33,800
 Holmes,

470
00:54:37,880 --> 00:54:40,840
 Holmes.

471
00:55:19,000 --> 00:55:22,239
 Drogi Watsonie,| Kreœlê te s³owa

472
00:55:22,360 --> 00:55:25,880
 dziêki uprzejmoœci | Pana Moriarity`ego,

473
00:55:26,000 --> 00:55:29,280
 który zgodzi³ siê zaczekaæ kilka chwil

474
00:55:29,400 --> 00:55:32,480
 opowiedzia³ na kilka pytañ.

475
00:55:32,639 --> 00:55:36,159
 Mam pochlebne zdanie o jego talencie ..

476
00:55:36,280 --> 00:55:40,119
 Jestem rad ,|¿e uwolni³em œwiat od tego cz³owieka .

477
00:55:40,239 --> 00:55:43,400
 Chocia¿ ¿a³uje ,¿e | takim kosztem

478
00:55:43,559 --> 00:55:47,320
 ..muszê sprawiæ ból | moim przyjacio³om

479
00:55:47,440 --> 00:55:50,000
 a zw³aszcza tobie,

480
00:55:50,039 --> 00:55:52,000
 Watsonie.

481
00:55:56,880 --> 00:56:00,480
 Jak wiesz, doszed³em do szczytu s³awy

482
00:56:00,519 --> 00:56:03,880
 i w lepszy sposób nie móg³bym tego zrobiæ .

483
00:56:03,920 --> 00:56:08,000
 I ¿aden inny wniosek|nie móg³by byæ

484
00:56:08,119 --> 00:56:10,599
 odpowiedniejszy dla mnie .

485
00:56:10,760 --> 00:56:15,280
 Je¿eli chcesz poznaæ prawdê | to nawet przez chwile,

486
00:56:15,400 --> 00:56:17,920
 nie w¹tpi³em | ¿e list...

487
00:56:18,039 --> 00:56:20,400
 by³ podstêpem.

488
00:56:20,559 --> 00:56:23,320
 Testament zrobi³em

489
00:56:23,480 --> 00:56:26,000
 ju¿ przed wyjazdem | z Londynu

490
00:56:26,039 --> 00:56:29,119
 i wrêczy³em go | swemu bratu Mycroftowi.

491
00:56:29,159 --> 00:56:32,639
 ¯egnaj | i powodzenia

492
00:56:32,760 --> 00:56:36,519
 i uwierz mi |by³eœ moim przyjacielem ,

493
00:56:36,679 --> 00:56:40,599
 twój szczerze oddany,| Holmes Sherlock.

494
00:56:52,639 --> 00:56:56,119
 W tej sytuacji | mam ma³¹ w¹tpliwoœæ

495
00:56:56,239 --> 00:57:00,360
 ¿e osobisty spór | miêdzy dwoma ludŸmi

496
00:57:00,400 --> 00:57:03,559
 skoñczy³ siê runiêciem obu w przepaœæ.

497
00:59:12,400 --> 00:59:19,639
 Z ciê¿kim sercem | biorê moje pióro

498
00:59:19,800 --> 00:59:26,920
 i pisze te ostatnie s³owa | w których zarejestrujê

499
00:59:27,000 --> 00:59:31,000
 pojedyncze przedmioty | po których mój przyjaciel

500
00:59:31,039 --> 00:59:35,000
 Pan Sherlock Holmes | zosta³ zidentyfikowany.

501
00:59:35,039 --> 00:59:39,920
 i bêd¹ zawsze dotyczyæ jego

502
00:59:40,079 --> 00:59:44,119
 jako najlepszego | i najm¹drzejszego cz³owieka

503
00:59:44,239 --> 00:59:46,679
 bêdzie zawsze rozpoznany.

504
00:59:51,079 --> 00:59:59,480
 T³umaczenie >>> krzych40 <<<| krzyluc@poczta.fm

